poniedziałek, 16 stycznia 2012

Prowadzenie kompostownika i zalety kompostowania

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Prowadzenie kompostownika to idealne rozwiązanie, nie tylko dla osób, które w swoim ogrodzie stawiają na ekologię i całkowite wyeliminowanie sztucznych nawozów. Kompostownik to bardzo przydatne wyjście również dla osób oszczędnych.

W ciągu całego roku gromadzimy bardzo wiele roślinnych odpadków i to nie tylko z ogrodu, ale także z gospodarstwa domowego. Unikamy więc konieczności wywozu większej ilości śmieci lub palenia uschłych roślin dodatkowo uzyskując bardzo cenny i efektywny nawóz.

Kompost to najtańszy i najbardziej naturalny materiał nawozowy posiadający bogate zasoby materii organicznej, idealnej do użyźniania gleby. Dodatkowa zaleta? Kompost nie jest szkodliwy i nie stanowi zagrożenia dla środowiska, tak jak nawozy mineralne czy nawet obornik.

Rozpowszechnione są dwa sposoby prowadzenia kompostownika zależne od miejsca kompostowania. Ewentualnościami jest tu pryzma lub kompostownik. Pierwszy sposób należy do tych łatwiejszych, ponieważ nie wymaga zakupu czy budowania kompostownika, ale... Kompostownik to większa estetyka, uporządkowanie i ochrona materiału przed wiatrem czy wysuszeniem przez słońce, które jest niepożądane.

Najbardziej nowoczesną metodą kompostowania jest użycie w tym celu specjalnych worków kompostowych. To wykorzystanie tradycyjnego sposobu w dyskretny i szybki sposób (dyskretny, ponieważ nie każdy chce mieć w ogrodzie kompostownik).

Kompostownik zakładamy na przestrzeni wiosny, aż do jesieni. Najważniejsze jest, aby temperatura była dodatnia. Decydując się na pryzmę należy wybrać stanowisko zacienione i osłonięte od wiatru. Materiałem do kompostowania będą resztki roślin, liście, chwasty, a także popiół drzewny. Nadają się tu również odpadki i resztki jedzenia, przykładowo obierki z owoców i warzyw, także fusy po herbacie. Dobrze jest, jeżeli dodamy również trochę rozłożonego kompostu, który pozostał z poprzednich kompostowań.

Możemy również produkować tak zwany kompost jednolity, przykładowo z samych liści. Należy jednak pamiętać, że im materiał bardziej zróżnicowany, tym uzyskany nawóz wartościowszy.

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na pryzmę czy kompostownik, ważne jest zastosowanie odpowiednich warstw.

Pierwszą z nich powinno stanowić około dwadzieścia centymetrów połamanych gałęzi (najgrubsze na spodzie). To tak zwany drenaż. Następnie warstwa pochłaniająca składniki mineralne, które mogą być wymywane przez wodę. Na gałęzie nakładamy więc torf, ziemię, słomę lub starszy kompost. Kolejne warstwy materiału należy przekładać ziemią ogrodową, ewentualnie rozdrobnioną gliną. Pryzma nie powinna mieć więcej niż półtora metra wysokości. Na jej szczycie formujemy wgłębienie, aby woda z opadów wnikała w jej głąb.

Ważne uwagi na koniec. Do kompostowników nie wrzucamy roślin, które były porażone przez choroby oraz związków wapnia. Kompost nie powinien dojrzewać również w dołach czy pojemnikach betonowych. Materiał dodawany do kompostownika powinien być odpowiednio rozdrobniony.

---

T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Stosowanie opryskiwaczy w celu ochrony roślin

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych roślin ogrodowych zaliczamy nawożenie i nawadnianie. Kolejnym z nich jest również stosowanie opryskiwaczy, pestycydów.

W zależności od działania stosuje się ich trzy rodzaje. Fungicydy sprzyjają zwalczaniu chorób roślin, zoocydy – zwalczaniu szkodników, a herbicydy – chwastów.

Do stosowania oprysków konieczne jest użycie specjalnego opryskiwacza, którego działanie sprzyja równomiernemu rozprowadzeniu środka chemicznego. Działając bezpośrednio na roślinę (są również opryskiwacze stosowane na glebę) po odparowaniu wody dostają się bezpośrednio dla tkanek roślinnych (działanie systemiczne). Nawożenie dolistne to najszybsza metoda nawożenia, stosowana najczęściej w momentach, gdy konieczne jest natychmiastowe uzupełnienie niedoborów.

Koniecznie zawsze należy się zapoznać z instrukcjami producenta konkretnego pestycydu, aby zamiast pomóc, nie zaszkodzić roślinom. Często bowiem same parametry stosowania są od siebie bardzo różne.

Wybierając odpowiedni rodzaj opryskiwacza powinniśmy się kierować przede wszystkim wielkością powierzchni, która wymaga zroszenia, a także wysokością roślin. Do wyboru mamy pięć rodzajów opryskiwaczy.

Pierwszym z nich jest spryskiwacz ręczny o pojemności litra albo pół, który posiada dodatkowo dyszę. Ich wadą jest jednak brak ciśnieniowego zbiornika i mała wydajność pompki. Z tych względów stosowane są one najczęściej do oprysków roślin domowych. Kolejna wada to brak hermetycznego zamknięcia, przez co przechylenie pojemnika, powoduje rozlanie cieczy.

Opryskiwacze ciśnieniowe z mała pojemnością zbiornika z krótką dyszą wykorzystywane są zarówno w pielęgnacji roślin domowych, jak i do zraszania.

Większe opryskiwacze ciśnieniowe, o pojemności od pięciu do ośmiu litrów, wyposażone są w lancę i drobnokropliste dysze. Dzięki lancy zdecydowanie ułatwiony jest dostęp do wewnętrznych części roślin. Jeżeli rośliny są wysokie, mamy możliwość przedłużenia ramienia lancy, za pomocą specjalnych przedłużek.

Dużo większa pojemność, od dwunastu do szesnastu litrów, to opryskiwacze ciśnieniowe na kołach. Nie trudno się domyślić, że chodzi tu przede wszystkim o łatwość przemieszczania się wraz ze zbiornikiem, który przez swoja pojemność staje się już dość ciężki. Wygodą zastosowania kierowano się również w pomyśle plecakowych opryskiwaczy. Ich pojemność może dochodzić do dwudziestu litrów. Zaletą jest tu także zastosowanie wysoce wydajnej pompy o bezpośrednim działaniu wraz z kompletem dysz.

W zależności od rodzaju oprysków stosuje się różne techniki opryskiwania. Środki grzybobójcze, które stosuje się na całej powierzchni roślin, powinny być wykonywane szczególnie dokładnie, tak aby na powierzchni rośliny nie znalazło się miejsce nie pokryte kropelkami cieczy.

Środki owadobójcze rozprowadzamy z mniejszą dokładnością, to znaczy, że wystarczająca jest mniejsza ilość kropli na danej powierzchni. Owady są ruchliwe z pewnością więc natrafią na zabójczą dla nich ciecz.

Chwastobójcze opryski rozprowadza się albo na powierzchnię roślin, albo bezpośrednio na glebę. W tym wypadku zalecane jest stosowanie największych, możliwych kropli oprysku i niskiego ciśnienia.

---

T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Uprawa storczyka

Autorem artykułu jest Anna Rzetecka



Storczyki swoją sławę oraz ogromną popularność zdobyły dzięki przepięknym kwiatom. Na jednym pędzie wyrasta ich od kliku do kilkunastu, bardzo trwałych utrzymujących się na pędzie nawet do 2 miesięcy. Storczyk ma zdolność wypuszczać nowe pędy kwiatowe przez cały rok.

Kwiaty mimo swojego delikatnego wyglądu są sztywne i mocne ( pokryte są warstwą substancji woskowej).

Do dobrego rozwoju potrzebują dużo światła, najlepiej ustawiać je w pobliżu okna jednak nie na bezpośredniej wystawie na słońce. Storczyki którym brakuje promieni słonecznych bardzo szybko zrzucają pąki kwiatowe. W zimie temperatura powietrza w otoczeniu roślin powinna być w ciągu dnia ok 22 st.C a w nocy troszkę niższa ( ale nie poniżej 16 st.C).

Po przekwitnięciu kwiatów, pędy ścinamy nad trzecim, czwartym kolankiem. Z górnego oczka wyrośnie później nowy pęd kwiatowy.

Podłoże – specjalna przepuszczalna, mieszkanka podłoża dla storczyków ( jej skład: kawałki kory, torfu, węgla drzewnego oraz kuleczek styropianowych). Używamy doniczek z dziurkowanymi ścianami, bowiem ułatwiają one przewietrzanie i odprowadzanie wody.

Nawożenie - stosujemy nawóz przeznaczony dla storczyków.

Podlewanie - najlepiej ustawiać je w większym pojemniku i zraszać obficie wodą, można też postawić doniczkę ( jeśli jest przepuszczalna) w wodzie na kilkadziesiąt minut.

Storczyki lubią też zraszanie ale tylko gdy otoczenie jest jasne i ciepłe, inaczej zaczną gnić. Zraszamy je zawsze przed południem. Podlewamy średnio raz na tydzień, a w okresie zimowym raz na 2-3 tygodnie. Stosujemy miękką wodę o temperaturze pokojowej.

Szkodniki - na liściach łatwo osiedlają się wełnowce oraz tarczniki. Wcześnie wykryte można łatwo zetrzeć szmatką z liści - bez żadnej szkody dla storczyka.

Istnieje wiele odmian o różnych kolorach kwiatów, a także o różnej ich wielkości np. odmiany storczyka Phalaenopsis equestris mają małe kwiaty, co ułatwia ich rozróżnienie od wielkokwiatowych odmian.

Przesadzanie - rośliny uprawiane w doniczkach przesadzamy co 2-3 lata. Stosujemy podłoże przeznaczone dla storczyków. Rośliny najlepiej przesadzać w okresie między lutym a majem.

Prace podczas przesadzania - wyciągamy delikatnie bryłę korzeniową z doniczki, obcinamy zaschnięte części korzeni oraz obsypujemy luźną ziemię. Do doniczki sypiemy trochę keramzytu oraz warstwę podłoża i umieszczamy w niej roślinę i przysypujemy korzenie podłożem. Delikatnie ubijamy ziemię. Następnie codziennie spryskujemy roślinę wodą a po tygodniu takich zabiegów zaczynamy normalny sposób podlewania.

---

portal ogrodniczy : forum ogrodnicze


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie tylko trawnik

Autorem artykułu jest Antoni Polak



Posiadanie ładnego trawnika to marzenia większości właścicieli prywatnych posesji. Czyż nie jest wszak miło od czasu do czasu cieszyć oczy soczystą zielenią przydomowego trawnika? Banalne jednak na pozór marzenie może nastręczyć nie lada trudności.

Anglicy mawiają, że pielęgnacja trawy to prosta sprawa, wystarczy ją zasiać i kosić przynajmniej 2 razy w tygodniu przez 100 lat. Żart? Bynajmniej. Posiadanie eleganckiego trawnika niestety wiąże się z kosztami. Czas i cierpliwość to minimum, co będziemy musieli poświecić żeby cieszyć oczy soczystą zielenią. W końcu oprócz koszenia będziemy musieli, nawozić, podlewać i napowietrzać. Dużo tego, może, zatem zrezygnować całkiem z trawnika. Tylko, czym go zastąpić?

Najprostszą alternatywą jest zasianie łąki kwietnej, która wymaga koszenia 2 razy w roku. Jest to bardzo tanie rozwiązanie, ale niestety nie każdemu się podoba. Wprawdzie łąka kwietna wygląda naturalnie a nawet dziko, ale nie pasuje do większości założeń ogrodowych. Innym sposobem zastąpienia trawnika jest stworzenie ogrodu żwirowego. Niestety jest to kosztowna alternatywa. Wprawdzie jest to koszt jednorazowy i taki ogród nie wymaga pielęgnacji, wystarczy, bowiem zbierać tylko śmieci naniesione przez wiatr. Ale przyznajmy są to rozwiązania jednak dość radykalne.

Całe szczęście możemy pokusić się o zastosowanie metod pośrednich, polegających na ograniczeniu powierzchni trawnika na rzecz innych, cieszących oko aranżacji ogrodowych. Bardzo dobrym pomysłem jest postawienie domku ogrodowego, czy altany. O zasadności takiego rozwiązania nie trzeba nikogo przekonywać. Niewiele jest przyjemniejszych rzeczy od wybicia popołudniowej herbaty w cieniu altanki. Jeśli nie posiadasz odpowiednio dużego ogrodu a chcesz mieć przynajmniej namiastkę zacisznej enklawy, poświęć część trawnika na ścieżki, wzdłuż których ustawisz drewniane donice. Nad nimi umieść pergole, a na końcu ścieżki postaw ławkę albo specjalną pergolę łukową z ławką. Posadzone obok pnącza, szybko urosną i powstanie zaciszny kącik, w którym będziemy się mogli oddać lekturze czy uciąć sobie drzemkę.

Zdarza się że czasami trawa nie chce rosnąć, najczęściej tak jest w najbardziej zacienionych częściach ogrodu. Można to wykorzystać i zaaranżować tam miejsce relaksu. Doskonałe do tego celu są podesty drewniane. Dzięki odpowiedniej impregnacji ciśnieniowej, po położeniu na piaskowej podsypce, będziemy się mogli nimi cieszyć bez konserwacji przez długi czas. Na takim drewnianym tarasie z powodzeniem będziemy mogli ustawić meble ogrodowe a także hamak czy huśtawkę, które harmonijnie wkomponują się w architekturę ogrodu.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest także wybudowanie oczka wodnego z kaskadą. Szmer wody czy obserwowanie ptaków przylatujących się napić będą działały na ciebie niesamowicie uspokajająco. Wspaniałym uzupełnieniem tego pomysłu będzie zamontowanie mostka żeby móc z niego podziwiać oczko wodne.

Zamiast oczka wodnego możesz stworzyć dużą rabatę, do budowy, której możesz użyć paliki ustawione jeden przy drugim, płotki sztachetowe, płotki grządkowe, rollbordery, a nawet podkłady kolejowe. Na rabacie lub w innym miejscu możesz założyć ziołowy ogródek. Wspaniale do tego nadaje się inspekt sześciokątny.

Jak widać jest wiele alternatywnych rozwiązań, którymi możesz zastąpić trawnik. Wszystko zależy tylko od twojej wyobraźni, bo na brak możliwości nie można narzekać.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Najbardziej funkcjonalne wyposażenie ogrodu

Autorem artykułu jest nortpol



Każdy przyjazny użytkownikowi ogród powinien posiadać komfortowe wyposażenie, które umożliwia relaks i wypoczynek na świerzym powietrzu. Aby aranżacja spełniała wymagania użytkowe, powinna być wyposażona w wygodne meble ogrodowe oraz użyteczne akcesoria.

meble ogrodowe

Jednymi z podstawowych mebli, umieszczanymi w niemal każdej aranżacji są krzesła ogrodowe. Ich dużą zaletą jest łatwość w przenoszeniu oraz wszechstronność użytkowania. Do najbardziej funkcjonalnych należą stabilne i wyprofilowane krzesła wykonane z dobrego jakościowo drewna. W ofertach sklepowych można spotkać wiele różnorodnych modeli tych mebli, niektóre z nich posiadają funkcję składania, co dodatkowo poprawia ich walory użytkowe i ułatwia przechowywanie po zakończeniu sezonu. Na uwagę zasługują także krzesła wykonane z technorattanu i ocynkowanego aluminium. Są to produkty wygodne, niewymagające zbytniej pielęgnacji. Podczas wyposażania funkcjonalnej aranżacji, warto również zadbać o odpowiednie stoły ogrodowe. Dzięki umieszczeniu ich w ogrodzie, uzyskujemy możliwość spożywania pokarmów w bardzo komfortowych warunkach. Stół powinien być dopasowany do wielkości ogrodu i harmonizować z pozostałym wyposażeniem (w tym z krzesłami). Do najbardziej funkcjonalnych zalicza się stoły posiadające rozkładane blaty. Produkty te zajmują niewielką ilość miejsca, a po rozłożeniu tworzą przestrzeń gotową do użytkowania przez większą liczbę osób. Omawiając najbardziej funkcjonalne wyposażenie ogrodu, warto wspomnieć także o ławkach. Można umieszczać je przy stołach, wzdłuż alejek bądź w zacienionych przestrzeniach. Ławki ogrodowe mogą posiadać wyprofilowane oparcie i zapewniać możliwość komfortowego wypoczynku. Produkty te wykonuje się z różnego typu tworzyw: od plastiku, poprzez drewno, aż po stal. Jednak najbardziej funkcjonalne są ławki, które nie sprawiają problemu podczas zakończenia sezonu letniego. Jeśli ogród jest wystarczająco przestronny, można zakupić duże ławki żeliwne, które umieszcza się na stałe w aranżacji. W mniejszych ogrodach lepiej sprawdzają się ławki mniejsze, które można bez większych problemów przechowywać podczas zimy w zabezpieczonych przed mrozem pomieszczeniach.

---

Rogala Beata www.meble-ogrodowe-sklep.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

RÓŻA – opis krzewu kwiatowego, na co należy zwrócić uwagę przy kupowaniu, jak sadzić i dbać?

Autorem artykułu jest alibia



Róże to najbardziej popularne krzewy ogrodowe i jedne z najpiękniejszych jakie znam. Są to krzewy wieloletnie. Odmian tych kwiatów jest niezliczona ilość (wszystkich nie znam) i trudno opisać je w kilku słowach. Krzewy mają różną wielkość (od kilkunastocentymetrowych do kilkumetrowych).

W zależności od odmiany krzewy różane mają pędy i kwiatostany wyprostowane lub zwisające. U większości na łodygach są kolce. Liście róż są błyszczące lub matowe, o odcieniach od ciemnej do jasnej zieleni, czasami bywają liście o zabarwieniu bordowym. Kwiaty mają średnicę od kilku milimetrów do kilkunastu centymetrów i mogą być osadzone pojedynczo lub zebrane w kwiatostany. Płatki są jedno lub dwubarwne.

Bardzo lubią światło i promienie słoneczne. Najlepiej sadzić je wiosną (w kwietniu zaleca się sadzenie jedynie róż piennych, ponieważ zasadzone jesienią wymagają bardzo dużą ilość zabiegów związanych z zabezpieczeniem ich przed mrozami) lub jesienią (od połowy października do pierwszych przymrozków). Krzewy posadzone jesienią łatwiej się ukorzeniają i łatwiej będzie nam je przyciąć. Przez cały rok można sadzić róże wyhodowane w pojemnikach, które mają wykształconą zwartą bryłę korzeniową, mniej wrażliwą niż tzw. nagi korzeń.

Są kwiatami, które dobrze rosną na podłożu gliniasto-piaszczystych, lekkich, przepuszczalnych i nie podmokłych. Aby poprawić strukturę ziemi na której będziemy sadzić roże, należy dodać odpowiednie materiały organiczne (w zależności od radzaju ziemi), takich jak kora sosnowa, obornik, torf czy węgiel brunatny:
1. Kora sosnowa – w przypadku gdy ziemia jest zbyt twarda, gliniasta, możemy ją rozluźnić za pomocą kory sosnowej kompostowanej. Kora rozkłada się w glebie długo i jednocześnie wzbogaca ją przez okres 3-4 lat w tlen i próchnicę. Wyczytałam gdzieś, że zalecana dawka kory wynosi do 40 litrów na m².

2. Obornik – wzbogaci ziemię w próchnicę i składniki mineralne. Stosując obornik należy pamiętać, aby ziemię pod krzewy różane przygotować na kilka tygodni przed posadzeniem krzewów, ponieważ korzenie róż nie powinny zetknąć się ze świeżym nawozem.

3. Torf – wymieszany z glebą lekką będzie zatrzymywał w niej wodę i substancje mineralne.

4. Węgiel brunatny – dodany w podobnych proporcjach jak kora sosnowa, będzie magazynował składniki pokarmowe i zapobiegał ich wymywaniu.

Poza dodaniem odpowiednich składników organicznych, ziemię należy również spulchnić. Róże należą do roślin korzeniących się głęboko. Ziemię spulchniamy na głębokość 60cm. Wyjątkiem są gleby lekkie piaszczyste - nie przekopujemy ich aż tak głęboko bo woda będzie zbyt szybko wsiąkała w warstwy spodnie. Krzewy powinny być posadzone tak, aby szyjka korzeniowa było nieco na poziome ziemi, na glebach piaszczystych może być nieco głębiej a na gliniastych nieco powyżej powierzchni. Posadzone krzewy należy zabezpieczyć przed przemarznięciem, usypując kopczyk z ziemi około 20-25cm. Podobnie należy postąpić z różami piennymi okrywając koronę (w miejscu szczepienia róży) obwiązać koronę słomą czy gałązkami z drzew iglastych.

Kupując krzewy od ogrodnika lub w sklepie ogrodniczym należy zwrócić uwagę na kilka bardzo ważnych elementów:
- Korzenie powinny być silne i posiadać wiele drobnych włośników
- Szyjka korzeniowa, od której odchodzą pędy, powinna mieć grubość co najmniej 15mm
- Róża powinna mieć przynajmniej dwa silne, nie uszkodzone pędy o grubości ołówka
- Pędy szare lub w brunatne plamy występujące na pędach mogą być oznaką choroby, a białe, słabe pędy zazwyczaj są w opakowaniu plastikowym i przesadzone do ziemi mogą się nie przyjąć.

Kupując róże w doniczkach, należy przyjrzeć się górnej warstwie ziemi, w której znajduje się krzew. Jeśli na powierzchni ziemi nie ma mchu, oznacza to, że krzew trafił do pojemnika niedawno i nie posiada typowych właściwości dla róży. Taki krzew może nie nadawać się do zasadzenia o każdej porze roku. Zwróćmy też uwagę na dno pojemnika. Korzenie przeciskające się przez dno świadczą o dobrym ukorzenieniu się krzewu. Róże od dobrych producentów będą zawsze zaopatrzone w etykiety, z których dowiemy się o właściwościach i wymaganiach kupowanej odmiany.
Przed posadzeniem krzewu musimy usunąć nadłamane części korzeni. Pozostałe korzenie krzewu skracamy do długości około 25cm oraz moczymy je w mieszance wody z dodatkiem środka grzybobójczego. Korzenie moczymy do 15-20 minut. Po wyjęciu z tej mieszanki krzew sadzimy w przygotowanej uprzednio ziemi. Dołek, do którego będziemy sadzić krzew, musi być na tyle głęboki, aby korzenie mogły w nim zwisać. Podczas zasypywania korzeni, krzew lekko podciągamy do góry. Po zasypaniu, ziemię wokół krzewu udeptujemy. Krzew musi być posadzony na takiej głębokości, aby po udeptaniu ziemi i podlaniu wodą, szyjka korzeniowa musi znajdować się tuż nad powierzchnią ziemi. Naokoło krzewu możemy wysypać korą – zapobiegniw go szybkiemu odparowaniu wody.
Krzewy róż będą obficie kwitły jeżeli będziemy je regularnie nawozić odpowiednimi nawozami dostępnymi na naszym rynku. Pamiętajmy jednak, aby nie przesadzić z nawozem i od drugiej połowy sierpnia nie nawozimy ich azotem, ponieważ nawożenie może spowodować osłabienie pędów, co w okresie zimowym może doprowadzić do przemarznięcia krzewu wraz z korzeniami. Przy większych przymrozkach wokół krzewów możemy (a nawet należałoby) poukładać gałązki z drzew iglastych.


Jeżeli chodzi o przycinanie to należy to robić wiosną po większych skokach temperatury – ale to już temat na kolejny „poemat”.


Dbając o kwiaty w podziękowaniu dostajesz to co one mają najpiękniejsze :)

---

alibia
http://mojadziaka.blogspot.com
http://foto-mojapasja.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak sadzić cebulki kwiatowe w ogrodzie?

Autorem artykułu jest jerzy czech



Wrzesień i pażdziernik to okres sadzenia cebulek kwiatowych, które zakwitną wiosną w waszym ogrodzie. Jeżeli chcecie mieć kolorowe pola krokusów, ,hiacyntów, narcyzów czy tulipanów, musicie w odpowiednim czasie i we właściwy sposób posadzić je w ogrodzie jesienią.

Pora sadzenia

Pora sadzenia jest dość rozciągnięta w czasie i rozpoczyna się już w połowie sierpnia, kiedy należy pamiętać o posadzeniu cebul zimowitów i krokusów jesiennych, a przed końcem miesiąca powinno się zdążyć z posadzeniem narcyzów, szachownic i lilii białych. W połowie września rozpoczynamy sadzenie drobnych cebulek przebiśniegów, cebulic, śnieżyc, krokusów, irysków, ranników zimowych, hiacyntów, szafirków. Wrzesień to najodpowiedniejsza pora sadzenia tych roślin, ale z powodzeniem można je sadzić także w pierwszej połowie pażdziernika,a jeżeli mamy w perspektywie pogodną jesień, to także i póżniej. Wpażdzierniku przychodzi pora na sadzenie tulipanów, hiacyntów i czosnków ozdobnych. Niekiedy pod koniec sezonu, na przykład w listopadzie, zdarzają się okazje zakupu cebul kwiatowych po korzystniejszej cenie. Watro skorzystać z takich okazji i posadzić w ogrodzie dodatkowe krokusy, tulipany i hiacynty właśnie w listopadzie.

Przepuszczalność gleby

Jeżeli mamy średnio żyzną przepuszczalną szybko nagrzewającą się glebę, sadzenie cebul nie sprawi nam trudności. Wystarczy usunąć chwasty, dodać kompostu, spulchnić glebę i sadzić. Ciężką, z natury wilgotną glebę trzeba rozlużnić kompostem, piaskiem, zmieloną korą, a na spód dołków pod cebulki, koniecznie położyć warstwę drenażu. Doskonałe miejsce na cebulki wczesnowiosennych kwiatów (przebiśniegów, śnieżyc, ranników i innych) znajdziemy w ogrodzie pod wyższymi krzewami takimi jak jaśminowce, leszczyny, lilaki. Zwykle to miejsce pozostaje niewykorzystane, więc jest dobra okazja żeby je zagospodarować. Cebule nie powinny być sadzone ciągle w tym samym miejscu ogrodu ze względu na grożbę chorób i szkodników występujących w glebie.

Jak głęboko sadzimy cebulki

Zawsze stosujemy zasadę, że sadzimy na głębokości równej mniej więcej trzem wysokościom cebulki. Jednak niektóre cebule trzeba sadzić nieco głębiej, a niektóre nieco płyciej. Na przykład bardzo wysokie bulwy zimiwitów sadzimy na głębokość 15-20 cm. Cebule lilii białej sadzimy płytko, tuż pod powierzchnią gruntu, natomiast pozostałe lilie według podanej zasady ogólnej. Jeżeli mamy cebulki tej samej rośliny różniące się rozmiarami, to głębiej i w większej odległości jedna od drugiej sadzimy większe, natomiast mniejsze płycej i bliżej siebie.

---

tajnikiogrodu.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jadalne kwiaty z naszego ogrodu

Autorem artykułu jest jerzy czech



Jedzenie kwiatów to nic nowego. Popularne było już w czasach starorzymskich, a znacznie się zmniejszyło dopiero pod koniec epoki wiktoriańskiej. Dzisiaj spożywanie kwiatów znowu staje się powszechne, więc możemy wykorzystać niektóre kwiaty ze swojego ogrodu nie tylko do wazonu, ale także na półmiskach i na talerzach.

Poniżej pokazuję kilka przykładów wykorzystania swoich kwiatów z ogrodu do wzbogacenia i urozmaicenia kuchni.

Macierzanka cytrynowa

Te czerwone kwiatki smakują jak oregano z domieszką mięty. Najczęściej używamy ich do dań owocowych i do zielonych sałatek.

Mlecze

Kwiaty mlecza, czyli mniszka lekarskiego, powinniśmy jeść tylko wtedy, gdy są młode i świeże. Mają one miodowy smak i najbardziej nadają się do dań z ryżem. Liście mlecza są doskonałym dodatkiem do sałatek. Wiedzmy jednak, że mlecze uprawiane na kwietnej rabacie są smaczniejsze od tych, które wyrastają na trawniku na dziko.

Bratki

Łagodny smak tych kwiatów stanowi odświeżające uzupełnienie sałatek i miękkich serów. Stanowi wdzięczny materiał do dekoracji tortów i ciast.

Nagietki

Pomarańczowozłociste płatki nagietków przypominają w smaku szafran. Ich płatkami możemy posypywać dania z makaronu i ryżu.

Nasturcje

Płatki nasturcji mają słodko pikantny smak przypominający smak rzeżuchy, a liście dodają sałatkom nutki pieprzności.

Szałwia

Kwiaty szałwii mają delikatniejszy smak niż jej liście; używamy ich jako kuchenną przyprawę. Nadają się do dań z fasolą, kukurydzą oraz z grzybami.

Kwiaty cukini

Smażone kwiaty cukini są włoskim przysmakiem uwielbianym na całym świecie. Zazwyczaj zanurza się je w roztrzepanym białku jajka, obtacza w bułce tartej i parmezanie, a następnie smaży.

Róże

Większymi płatkami możemy posypywać desery lub sałatki ,mniejszych używamy jako przybrania. Płatków róż używamy także do przyrządzania syropów i galaretek.

Ostrzeżenie przed spożywaniem

Nigdy nie spożywajmy kwiatów, które zostały opryskane jakimkolwiek pestycydem. Unikaj też takich toksycznych kwiatów, jak azalie, chryzantemy, groszek pachnący, hortensje, konwalie, oleandry, różaneczniki i żonkile.


---

tajnikiogrodu.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Fascynująca historia storczyków.

Autorem artykułu jest Daniel Paluszek



Storczyki to prawdziwe perły w świecie roślin. Wiele osób w historii poświęciło cały swój majątek i życie na poszukiwania tych pięknych kwiatów. Dlatego też warto poznać niesamowitą historie jaką przeszły te kwiaty aby trafić do naszych domów
storczyk1 Dla wielu osób które odwiedzają wszelakie markety ogrodnicze widok tysięcy odmian storczyków na półkach w naprawdę dostępnej cenie wcale nie robi już wrażenia. Trochę już przywykliśmy do obecności tych roślin. Mało kto zdaje sobie sprawę, że aby rośliny te stały się tak łatwo dostępne musiała dokonać się prawdziwa rewolucja, która nie ma swego odpowiednika w przypadku żadnego innego gatunku roślin.

Ale od początku...

Egzotyczne odmiany storczyków zaczynają pojawiać się w Europie na początku XIX w. wtedy to na fali wielkich wypraw geograficznych organizowanych przez wojsko oraz geografów ruszyły również wyprawy organizowane przez ogrody botaniczne. Cześć z tych osób w ogóle nie wróciła do domów, cześć z ciężkimi chorobami tropikalnymi wracała do Europy a cześć nie wytrzymywała psychicznie trudów wyprawy i uciekała.

I teraz wyobraźmy sobie taki okaz storczyka który zostaje odkryty powiedzmy gdzieś na Jawie, musi przetrwać podróż na statku do Europy i w końcu storczyki trafią do rąk fundatora wyprawy. Ze względu na brak wiedzy o ekologi tych roślin większość przywożonych egzemplarzy niestety ginęła. Po prostu chciano stworzyć im zbyt "tropikalne" warunki lokując je szklarniach, gdzie rośliny te się wytrzymywały zbyt dużych temperatur oraz bezpośredniego promieniowania słonecznego. Nic też dziwnego że w tamtym okresie ceny sadzonek osiągały kosmiczne wielkości.

rudolf Najwybitniejszym badaczem storczyków był Rudolf Schlechter (1872-1925), z zawodu kurator berlińskiego Muzeum Botanicznego. Poświęcił on praktycznie połowę swego życia na poszukiwaniach storczyków głównie w tropikalej Afryce oraz Nowej Gwinei. Opisał on kilka tysięcy gatunków storczyków z całego świata. Niestety cały jego zbiór nie przetrwał wojny.

W Polsce największa kolekcja storczyków znajdowała się w Łańcucie należącym do książąt Potockich. Niestety z całej kolekcji do czasów współczesnych ostał się jedynie szkielet szklarni.

Tak było w historii a jak jest obecnie? Nadal są organizowane ekspedycje poszukiwawcze storczyków, tyle zę nie są one już tak niebezpieczne jak dawniej. Badacze korzystają z helikopterów lub łodzi motorowych mają ciągłą łączność z światem i oczywiście są zaszczepieni na większość tropikalnych chorób. Współcześnie ważniejsze jednak od poszukiwań stały się odkrycia związane z rozmnażaniem storczyków.

Pierwszą sztuczną metodę rozmnażania storczyków opracowano w 1849r. poległa on na wykorzystaniu symbiotycznych grzybów które przerastały podłoże na którym kiełkowały nasiona. Metoda ta było mało wydajna i młode rośliny często ginęły. Dodatkową trudnością był dobór odpowiedniego gatunku grzyba, którego trzeba było pozyskać w warunkach naturalnych.

Dopiero odkrycie amerykańskiego fizjologa roślin Louis Knudsona w 1922r umożliwiło masową produkcje tych roślin w sztucznych warunkach. Odkrycie to polegało na wyjaśnieniu roli symbiotycznego grzyba w rozwoju roślin w procesie kiełkowania roślin. Okazało się że grzybnia ta dostarcza młodej roślinie cukry proste umożliwiające jej kiełkowanie. Dalej badacz ten opracował on metodę kiełkowania storczyków na sterylnym podłożu zawierającym cukry proste. Odkrycia te spowodowały istny wybuch w hodowli storczyków.

Obecnie w masowej hodowli znajdują się tysiące mieszańców storczyków oraz pracuje się nad stworzeniem nowych cennych krzyżówek. Co ciekawe dzięki tej metodzie uratowano wiele gatunków które w naturze już wyginęły lub są zagrożone.

---

Polecamy: storczyk pielęgnacja


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ozdobne pnącza

Autorem artykułu jest Anna Rzetecka



Rośliny pnące pięknie zdobią zieloną przestrzeń wokół naszego domu. Pną się po murach, pergolach, altanach, płotach tworząc z nich ściany zieleni.

Pędy z dekoracyjnymi liśćmi i barwnymi kwiatami są zarówno ozdobą naszego ogrodu ale również doskonałą osłoną np. zakrywają wnętrze ogrodu przed wzrokiem ciekawskich sąsiadów i przechodniów.

Łatwo można dobrać pnącze do warunków naszego ogrodu, gdyż rośliny te mają bardzo różnorodne wymagania. Ukwiecone lub zielone pnącza są doskonałym rozwiązaniem na puste ściany czy ogrodzenia, w prosty sposób można nimi osłonić altanę czy przysłonić otwarte przestrzenie poprzez obsadzenie trejaży i pergoli. Pnącza możemy uprawiać również na balkonie czy tarasie.

Wyróżniamy pnącza jednoroczne i wieloletnie. Dlatego przed posadzeniem rośliny należy zdecydować czy wolimy uprawiać w danym miejscu jeden gatunek – pnącze wieloletnie czy np. co roku zmieniać gatunek na inne pnącze jednoroczne.

Istotną sprawą jest również intensywność wzrostu roślin, niektóre przyrastają nawet klika metrów w okresie wegetacji inne zdecydowanie mniej.

Pnącza wieloletnie ( możemy sadzić przez cały ogrodowy sezon): glicynia, wiciokrzew, róże pnące, akebia pięciolistkowa, chmiel zwyczajny, powojnik, hortensja pnąca, winobluszcz pięciolistkowy, milin amerykański, groszek wielkokwiatowy, aktinidia pstrolistna, rdest Auberta.

Pnącza wieloletnie wiecznie zielone: bluszcz pospolity, trzmielina pnąca, wiciokrzew zimozielony mają piękny wygląd cały rok.

Koniecznie trzeba im zapewnić bardzo mocne podpory, jeśli zaczynają się zbyt ekspansywnie rozrastać należy je przyciąć.

Pnącza jednoroczne: nasturcja, wilec, powój, kobea, dynia ozdobna.

Kwitną w większości od początku lata do późnej jesieni. Przeważnie rosną bardzo szybko.

Ich uprawę możemy rozpocząć od posadzenia roślin kupionych w sklepie lub wysiewając nasiona (połowa maja) wprost do gruntu.

Stanowisko:

Słoneczne lubią róże pnące, wiele gatunków powojnika, oraz prawie wszystkie pnącza jednoroczne. Pnącza wieloletnie w większości lubią stanowiska półcieniste. Natomiast w pełnym cieniu mogą rosnąć: hortensja pnąca, winobluszcz, zimozielony wiciokrzew oraz bluszcz.

Pielęgnacja pnączy:

Sadzenie: wiosną ziemię wokół roślin spulchniamy i wzbogacamy kompostem. Aby uniknąć przelania roślin możemy podczas sadzenia na dno dołka nasypać żwiru lub keramzytu. Odstęp rośliny od podpory – 20-40 cm. Rośliny jednoroczne lubią glebę żyzną przepuszczalną.

Nawożenie:

Pnącza wieloletnie - wiosną zasilamy nawozem o przedłużonym działaniu (można powtórzyć w sierpniu). Jednoroczne zasilamy nawozem płynnym podczas podlewania.

Cięcie:

Wieloletnie kwitnące na pędach tegorocznych (wiciokrzew, milin) przycinamy pod koniec zimy. Kwitnące na pędach ubiegłorocznych przycinamy po okresie kwitnienia. Pnącza jednoroczne przycinamy gdy jest to niezbędne.

Ważne:

- młode pędy pnączy należy ukierunkowywać, aby rosły w odpowiednim kierunku. Przywiązujemy je podpór a gdy same zaczną trzymać się podpory należy usunąć mocowania.

---

forum ogrodnicze


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl